Na budowie

budowaKolega prowadzi firmę budowlaną. Od dłuższego czasu całkiem nieźle prosperuje. Niedawno dostał zlecenie, którego mogą mu pozazdrościć inni ludzie w branży. Buduje małe, podmiejskie osiedle niedaleko niewielkiego jeziorka. Początkowo myślał, że prace ruszą z kopyta i będzie to jedna z prostszych robót budowlanych. Mylił się jednak. Największy problem stanowiła droga dojazdowa do placu budowy. Najmniejsze opady deszczu sprawiały, że stawała się nieprzejezdna. Nie pomogło utwardzenie nawierzchni żużlem. Żwir także nie spełnił oczekiwań. Zdarzało się, że nieprzyjazna aura na kilka dni potrafiła wstrzymać prace budowlane. Nie ma nic gorszego niż taki paraliż w deweloperskim biznesie. Robotnicy czekają na materiał a kierowcy nie mogą dojechać do placu budowy. Problem rozwiązały płyty tymczasowe – kliknij. Układa się je równomiernie budując z nich całkowicie przejezdną drogę. Od tego momentu, żadne opady nie są straszne. W zeszłym tygodniu byłam zobaczyć, na jakim etapie są prace. Osiedle jest już prawie gotowe. Gdyby nie płyty tymczasowe wątpię, żeby zdążyli przed latem:)

Komentowanie wyłączone.